Według polskiej ustawy o podatku od towarów i usług warunkiem opodatkowania wewnątrzwspólnotowej dostawy towarów stawką zero procent jest podanie na fakturze dostawcy ważnego i prawdziwego numeru VAT nabywcy towarów.
Reguła jak wyżej wynika z treści art. 42 ust. 1 pkt 1 wzmiankowanej ustawy. Z kolei w świetle dorobku orzeczniczego Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości dosłowne brzmienie przepisu krajowego nie stanowi wyłącznej podstawy dla ustalenia skutków podatkowych transakcji wewnątrzwspólnotowych. Istotne znaczenie ma bowiem dobra wiara strony transakcji oceniana w świetle ogólnych zasad prawa wspólnotowego.
W charakterze przykładu można wskazać orzeczenie ETS C-384/04 w sprawie Federation of Technological Industries i in. Sprawa miała ścisły związek z typowym przestępstwem tzw. karuzeli podatkowej. Dostawca towaru zniknął nie zapłaciwszy należnego VAT z tytułu dokonanej dostawy. W świetle prawa brytyjskiego w takiej sytuacji nabywca był solidarnie zobowiązany do zapłaty zaległości podatkowej. ETS orzekł, że przepis o odpowiedzialności solidarnej jest zgodny z prawem wspólnotowym o ile nabywca wiedział lub mógł wiedzieć, że podatek nie zostanie zapłacony przez dostawcę. Innymi słowy na nabywcy ciąży obowiązek sprawdzenia kontrahenta z należytą starannością. W przeciwnym razie nie można domniemywać, że nabywca działa w dobrej wierze. Prócz tego ETS przypomniał, że przepis krajowy zawsze musi być interpretowany w zgodnie ogólnymi zasadami prawa wspólnotowego. Trybunał zwrócił szczególną uwagę na zady proporcjonalności oraz pewności prawa, nie wykluczając bynajmniej innych zasad.
W Polsce kwestię dobrej wiary stron transakcji wewnątrzwspólnotowej Naczelny Sąd Administracyjny wyłożył m.in. w wyroku I FSK 1153/09 z 6 lipca 2010r. Sprawa dotyczyła polskiego dostawcy towarów, który dysponował fałszywym numerem VAT brytyjskiego nabywcy, a przez to – w ocenie organów podatkowych – nie miał prawa zastosowania stawki 0 procent w wewnątrzwspólnotowej dostawie towarów. NSA przychylił się do stanowiska organów podatkowych, co nie zasługuje na aprobatę. Przede wszystkim na etapie subsumcji prawa NSA milczeniem pominął ważny wątek materialno prawny, a mianowicie zasady ogólne prawa wspólnotowego, na które szczególny nacisk kładzie ETS, jak chociażby zasadę neutralności podatku obrotowego. Ale co innego jest ważniejsze - to, że według NSA w sprawie ,,nieadekwatne’’ są orzeczenia ETS, jakie przywoła strona skarżąca, w tym wzmiankowane wyżej orzeczenie C-384/04. Z niejasnego wywodu NSA wynika, że orzeczenia te dotyczą innego stanu faktycznego, przeto nie mogą być uwzględnione. W konsekwencji dobra wiara – na sposób pojmowany przez ETS – nie stanowi argumentu w sporze jaki strona skarżąca toczy z fiskusem. I w tym miejscu NSA popełnił karygodny błąd. Otóż w wykładni prawa wspólnotowego – w przeciwieństwie do prawa krajowego – obowiązuje nakaz uwzględniania wyroków ETS. Konsekwencją jest to, że sąd krajowy uwzględnia wyrok ETS nie ze względu na tożsamość stanu faktycznego (co ma pierwszorzędne znaczenie przy powoływaniu się na wyrok innego sądu krajowego), ale ze względu na tożsamość zagadnienia prawnego. I właśnie między wyrokiem ETS C-384/04 a sprawą I FSK 1153/04 zachodzi tożsamość zagadnień prawnych w postaci wpływu dobrej wiary i prowspólnotowej wykładni prawa krajowego na dosłowne brzmienie przepisu krajowej ustawy. Niestety, NSA tożsamości merytorycznej nie dostrzegł i orzekł jak orzekł – póki co w ostatniej instancji.
Marek Bytof
Doradca podatkowy
Zadaj pytanie: bytof@taxwaysgroup.com
Tekst pierwotnie opublikowany w GDP:
http://edgp.gazetaprawna.pl/index.php?act=mprasa&sub=article&id=331754